Niech sobie istnieje - nie przeszkadza mi. A może się coś przyda, np. Visio, albo Project - zanim znajdę i opanuję ich odpowiedniki na Ubuntu.
No więc wystartowałem:
- przed 11:00 wywaliłem wszystkie starocie: zdjęcia, muzykę, niepotrzebne aplikacje (m. in. IBM Reader - czytnik dokumentacji dla systemów IBM-owych)
- o 11:00 nastąpił uroczysty start defragmentacji dysku, żeby odzyskać miejsce w jednym długim kawałku na końcu partycji. I co? TRWA DO TEJ PORY!!! I nie widać końca...
Co i rusz wskaźnik postępu dochodzi do końca, by wrócić się do początku, bo zabiera się za następny kawałek do przeniesienia :(
Ile to jeszcze potrwa?
Chcę wystartować z wersją serwer, a następnie obudować ją X-ami i środowiskiem graficznym przyjaznym użytkownikowi ;)
17:30 i zakończona defragmentacja - przebieg pierwszy.
Oczywiście musze uruchomić ponownie, bo zostało sporo do uporządkowania :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz